Lato to żniwa dla biznesu browarowego. W upalne dni dla ochłody ludzie często sięgają po piwo. Marek i rodzajów tego trunku jest bez liku. W ostatnich latach w ofercie są piwa o niskiej zawartości alkoholu lub bez zawartości alkoholu. Producenci prześcigają się w smakach i kombinacjach tego trunku, np. z lemoniadą, colą. Opakowania są kolorowe, zabawne zachęcają do kupna. Pamiętajmy, że piwo to alkohol. Choć w przekonaniach społecznych ciągle słyszy się, że piwo nie jest alkoholem i nie można się od niego uzależnić. Uzależnia alkohol zawarty w napojach alkoholowych, w tym w piwo. A co jeśli na piwie pisze, że jest ono bezalkoholowe. Czy to oznacza, że ludzie, którzy wyszli z uzależnienia od alkoholu, mogą go pić, a może to właśnie z myślą o nich, kierowcach i osobach, które nie mogą pić (zdrowie, wybór abstynencji) stworzono ofertę. Koncerny zawsze pewnie kierują się potencjalnym zyskiem. I ten zysk osiągają.

Dla osób, które wyszły z choroby alkoholowej nie zaleca się sięgania po piwa bezalkoholowe. Traktuje się go jako wyzwalacz, który rozwija chęć napicia się alkoholu.

Choć dla ludzi, którzy nigdy nie mieli do czynienia z terapią uzależnień, to zalecenie bywa niezrozumiałe, wręcz absurdalne. Wytłumaczę dlaczego.

Smak, gesty (trzymanie w ręku szklanki, kieliszka, puszki), dźwięki (nalewanie, otwieranie puszki) to może prowokować człowieka uzależnionego do powrotu do picia alkoholu, nawrotu picia. Często nie następuje to od razu, co utwierdza chorego, mogę pić bezalkoholowe piwo i nic mi nie jest. Potem człowiek się rozzuchwala (jego nałóg rozbudza, w tym głód alkoholu) i sięga po inne alkohole – niskoprocentowe, typowe itd., a potem już pije jak dawniej. Objaw utraty kontroli nad sposobem picia, w miarę kontaktu z alkoholem nasila się. Wraca chorobowy sposób picia alkoholu, pojawiają się jego skutki. Wielu pacjentów, którzy wracają do terapii po nawrotach picia analizując jak ich nawrót się rozpoczął, wskazują, że właśnie od sięgnięcia po piwo bezalkoholowe lub niskoprocentowe, bo wydawało się im się, że to im nie zaszkodzi, choć, osoby, które uczestniczyły w terapii otrzymały zalecenia, aby tego nie robić i jakiś czas tego przestrzegały. Okazuje się, że te decyzje – zachowania uruchamiają nawrót choroby lub są już objawem nawrotu.

Zatem odpowiedź na początkowe pytanie brzmi po prostu nie.

Poznaj warunki i ofertę OŚRODKA TERAPII UZALEŻNIEŃ “NOWE ŻYCIE”

Autor: Joanna ZBRÓG – Certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień


Sprawdź powiązane artykuły i dowiedz się więcej:

Facebook